Hah! Jedną z dużej litery – czuję się zaszczycona.
Cóż, przepraszam za tak długą przerwę, ale jestem nieco
zajęta. Wiadomo, mam swoje życie poza internetem , nie tak jak 2strona :P
Nawiązując do poprzedniego wpisu - mała poprawka. Taniec
towarzyszył mi przez 3 lata gimnazjum i w liceum miał swój koniec, ale jak się
okazało nieostateczny. Po wielu latach (prawie 1/3 mojego życia!) wróciłam do
tańca irlandzkiego, który stał się istotna częścią mojego obecnego życia. Wiem,
że muszę się jeszcze sporo nauczyć i
zacząć regularnie chodzić na zajęcia, ale bez pośpiechu, jestem zwolenniczką
metody małych kroczków:D
Druga Strono, Ty starasz się poprawić swoje rekordy, ja
swoje! Pomimo naszej odwiecznej rywalizacji, życzę Tobie powodzenia i sukcesów
w samorealizacji, bo to właśnie pasja i odpowiedni ludzie nas
kształtują , więc warto poświęcić im kilka chwil!
kształtują , więc warto poświęcić im kilka chwil!
Teraz pora zmierzyć się z rzeczywistością, muszę się odpowiednio
przygotować do pleneru, bo nigdy nie wiadomo co się tam przyda!
PS K. Wiem na co liczyłeś wstawiając te zdjęcie. Cóż, lajf
is brutal :D czytelników nam nie przybyło. Nie dziwię się…
Pozdrawiam!
